Wracam do internetu po ponad czteroletnim wykluczeniu
cyfrowym do którego doprowadziła chęć zysku, oraz bezgraniczne oddanie się dla
PO byłej kierowniczki opieki społecznej(nie zrzekłem się praw rodzicielskich
nad córką, mimo iż proponowano mi opłacenie w zamian internetu). To był tylko
jeden z wielu moich przypadków życiowych, gdy pojęcie Polski jako państwa prawa
okazało się fikcją, a straty moje w tej chwili są tak durze, iż nie da ich
obecnie przeliczyć się na pieniądze. Jeszcze nie przetestowałem wszystkich
możliwości oferty plusGSM jeśli chodzi o opłaty za transfer, mam nadzieję iż
nie zruinują do reszty moich skromnych finansów. Pracuję na przestarzałym sprzęcie
jeszcze z jednordzeniowym procesorem i systemie operacyjnym Nie płaczę, i tak więcej w stanie zrobić na
nim niż większość użytkowników smartofonów. Windows XP bez zabezpieczeń, mimo
iż jestem ekspertem z zakresu bezpieczeństwa internetowego jak i sprzętu
komputerowego w przeciwieństwie do wielu informatyków po studiach pracujących
na rzecz jednostek samorządu terytorialnego. Niestety błąd 1066 powoduje, iż
nie wszystkie zasoby WWW internetu są dla mnie dostępne w tym Wikipedia. Dostęp
do internetu mam jeszcze w przestarzałym standarcie EDGE na wyrzuconym przez
kogoś na złom roiterze. Co prawda przy takiej prędkości łączy oglądanie filmów
on-lain jest nie możliwe, ale lepsze jest to niż nic. Oczywiście, mógłbym
wykupić neostradę z publicznym adresem IP, ale nie chcę wycinać lasu. I tak
zbyt wiele drzew poszło pod piłę motorową z powodu głupoty ludzi w tym z
wykształceniem wyższym, którzy mnie na co dzień otaczają.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sienkiewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sienkiewicz. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 lutego 2019
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Jak to w III RP z ordynacją było?
Wyszukując informacji na temat upadku rządu Olszewskiego znalazłem informacje na temat kształtowania się ordynacji wyborczej do sejmu w okresie III RP:
http://www.societas.cz/societas1/clanek3.htm
Okazuje się iż tak szkodliwy dla Polskiej demokracji zapis dotyczący wysokości progów procentowych został uchwalony przed rokiem 1993 przez ugrupowania solidarnościowe i prawicowe. To spowodowało iż w wyborach do sejmu w 1993 po wydaniu wotum nieufności przez prezydenta Lecha Wałęsy wobec rządu Hanny Suchockiej(wtedy Unia Demokratyczna, teraz Platforma Obywatelska), wygrali postkomuniści i PSL. Od tego czasu znaczenie związków zawodowych i ugrupowań prawicowych na scenie politycznej gwałtownie zmalało, czego skutki odczuwamy i teraz. Bo tylko wtedy państwo jest dobrze rządzone, gdy w parlamencie znajdują się ugrupowania polityczne o przeciwstawnych programach politycznych i popierane po przez przeciwstawne grupy interesów. To ogranicza marnotrawieniu środków budżetowych oraz liczbę afer, z uwagi iż wszelkie nieprawidłowości są niezwłocznie ujawniane opinii publicznej po to, by pozyskać elektorat przez dane ugrupowanie polityczne w następnych wyborach. Obniżenie wysokości progu procentowego w ordynacji wyborczej powinno być związane z przyznaniem da prezydenta większych uprawnień wraz z możliwością desygnowania rządu na okres, w którym partie polityczne nie mogą dojść do porozumienia w kwestii powołania rządu. Wbrew obiegowym opiniom obecnie PO i PiS nie są tak naprawdę antagonistycznymi ugrupowaniami w sejmie, czego dowodem było wspólne poparcie dla ustawy medialnej w marcu zeszłego roku, w formie równoważnej z cenzurą internetu.
http://www.societas.cz/societas1/clanek3.htm
Okazuje się iż tak szkodliwy dla Polskiej demokracji zapis dotyczący wysokości progów procentowych został uchwalony przed rokiem 1993 przez ugrupowania solidarnościowe i prawicowe. To spowodowało iż w wyborach do sejmu w 1993 po wydaniu wotum nieufności przez prezydenta Lecha Wałęsy wobec rządu Hanny Suchockiej(wtedy Unia Demokratyczna, teraz Platforma Obywatelska), wygrali postkomuniści i PSL. Od tego czasu znaczenie związków zawodowych i ugrupowań prawicowych na scenie politycznej gwałtownie zmalało, czego skutki odczuwamy i teraz. Bo tylko wtedy państwo jest dobrze rządzone, gdy w parlamencie znajdują się ugrupowania polityczne o przeciwstawnych programach politycznych i popierane po przez przeciwstawne grupy interesów. To ogranicza marnotrawieniu środków budżetowych oraz liczbę afer, z uwagi iż wszelkie nieprawidłowości są niezwłocznie ujawniane opinii publicznej po to, by pozyskać elektorat przez dane ugrupowanie polityczne w następnych wyborach. Obniżenie wysokości progu procentowego w ordynacji wyborczej powinno być związane z przyznaniem da prezydenta większych uprawnień wraz z możliwością desygnowania rządu na okres, w którym partie polityczne nie mogą dojść do porozumienia w kwestii powołania rządu. Wbrew obiegowym opiniom obecnie PO i PiS nie są tak naprawdę antagonistycznymi ugrupowaniami w sejmie, czego dowodem było wspólne poparcie dla ustawy medialnej w marcu zeszłego roku, w formie równoważnej z cenzurą internetu.
środa, 9 maja 2012
W cieniu innych
Ostatnio w internecie pojawił się film o blogerach:
http://www.youtube.com/watch?v=kg8HSon8qaI&feature=youtu.be
Tylko nie było w nim mowy o pewnym blogerze, który stoi na straży wolności słowa i praw obywatelskich. Nie był na spotkaniu spotkaniu z premierem, bo nie reprezentuje nikogo. Działa w cieniu. To od niego pochodziła jedna trzecia pytań opublikowanych swego czasu na stronie internetowej, której już nie ma zapytaj.premiera.pl do pamiętnego spotkania premiera z internautami w kwestii cenzury internetu. Podejmował takie działania w sieci, iż politycy zaczęli się ich bać nie rozumiejąc ich mechanizmów, ale odczuwających ich efekty. Czy piszę o sobie? Tego Państwo się nigdy nie dowiecie....
Cały ten film mówi o grupie blogerów tworzących coś w rodzaju "towarzystwa wzajemnej adoracji". Nie czytam i nie obserwuję ich blogów-ich treści nie leżą w kręgu moich zainteresowań, mimo iż ostatnio przypadkiem przeczytałem świetny tekst Kominka o tym, jak należy się zachować pod czas podróży zagranicznych. Ale nie którzy z tej grupy blogerów maja siłę przebicia, o czym świadczą nie które działania nie których z nich w obronie wolności słowa w internecie, która jest podstawową wolnością, której trzeba bez przerwy strzec. Wolność słowa jest zagrożona bo godzi w zyski i działania wielkich korporacji i polityków. A oni bez przerwy szukają pretekstu by nam ją mocno ograniczyć pod pozorem walki z pornografią dziecięcą zrównując ich obrońców do miana pedofili, czy też pod pozorem ochrony praw autorskich zrównując jej obrońców do miana złodziei i piratów, jak by zapomnieli o dokumencie, jakim jest Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ. Smutne jest jednak w Polsce to, iż Helsińska Fundacja Praw Człowieka zapomniała o tym, do czego jest powołana, i nie zawsze stoi na straży prawa zawartego w tej deklaracji, czego przykładem dobitnym jest przyzwolenie naszym politykom na wprowadzeniu obowiązku nauczania w szkole dla 6-ciolatków, wbrew woli rodziców. Czuwajmy więc, by pewnego dnia internet zamiast być miejscem wymiany informacji, nie stał się narzędziem tylko do odbioru informacji, i to takich, które by były na rękę politykom i korporacjom, co wcale nie oznacza iż dla nas wszystkich.
http://www.youtube.com/watch?v=kg8HSon8qaI&feature=youtu.be
Tylko nie było w nim mowy o pewnym blogerze, który stoi na straży wolności słowa i praw obywatelskich. Nie był na spotkaniu spotkaniu z premierem, bo nie reprezentuje nikogo. Działa w cieniu. To od niego pochodziła jedna trzecia pytań opublikowanych swego czasu na stronie internetowej, której już nie ma zapytaj.premiera.pl do pamiętnego spotkania premiera z internautami w kwestii cenzury internetu. Podejmował takie działania w sieci, iż politycy zaczęli się ich bać nie rozumiejąc ich mechanizmów, ale odczuwających ich efekty. Czy piszę o sobie? Tego Państwo się nigdy nie dowiecie....
Cały ten film mówi o grupie blogerów tworzących coś w rodzaju "towarzystwa wzajemnej adoracji". Nie czytam i nie obserwuję ich blogów-ich treści nie leżą w kręgu moich zainteresowań, mimo iż ostatnio przypadkiem przeczytałem świetny tekst Kominka o tym, jak należy się zachować pod czas podróży zagranicznych. Ale nie którzy z tej grupy blogerów maja siłę przebicia, o czym świadczą nie które działania nie których z nich w obronie wolności słowa w internecie, która jest podstawową wolnością, której trzeba bez przerwy strzec. Wolność słowa jest zagrożona bo godzi w zyski i działania wielkich korporacji i polityków. A oni bez przerwy szukają pretekstu by nam ją mocno ograniczyć pod pozorem walki z pornografią dziecięcą zrównując ich obrońców do miana pedofili, czy też pod pozorem ochrony praw autorskich zrównując jej obrońców do miana złodziei i piratów, jak by zapomnieli o dokumencie, jakim jest Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ONZ. Smutne jest jednak w Polsce to, iż Helsińska Fundacja Praw Człowieka zapomniała o tym, do czego jest powołana, i nie zawsze stoi na straży prawa zawartego w tej deklaracji, czego przykładem dobitnym jest przyzwolenie naszym politykom na wprowadzeniu obowiązku nauczania w szkole dla 6-ciolatków, wbrew woli rodziców. Czuwajmy więc, by pewnego dnia internet zamiast być miejscem wymiany informacji, nie stał się narzędziem tylko do odbioru informacji, i to takich, które by były na rękę politykom i korporacjom, co wcale nie oznacza iż dla nas wszystkich.
Subskrybuj:
Posty (Atom)